Blog

21.03.2019

LEAN nie jest najważniejszy! – rozmowa z Marcinem Stachowiakiem, CEO Smart Lean S.C.

Z Marcinem Stachowiakiem rozmawia Sławomir Szczepaniec.

LEAN nie jest najważniejszy! – rozmowa z Marcinem Stachowiakiem, CEO Smart Lean S.C.

Z Marcinem Stachowiakiem rozmawia Sławomir Szczepaniec

Marzec 2019

Marcin, współpracujemy od kilku miesięcy w ramach mojego projektu „Lean Po Polsku”. Ufundowałeś masę wartościowych nagród książkowych, ale jedna nagroda wyróżnia się – to waste walk, czyli bezpłatna konsultacja dla firmy produkcyjnej. Nagroda wywołała żywą dyskusję: na kanwie tego spotkania na Śląsku powstał reportaż. W czasie wspólnej pracy mogliśmy nieco porozmawiać. Zainspirowała mnie Twoja historia, chciałbym żeby usłyszało ją więcej osób. Czy to prawda, że zainwestowano w Ciebie setki tysięcy złotych? Zechciałbyś odpowiedzieć na kilka pytań moich i czytelników bloga „Lean Po Polsku”?

Tak, faktycznie dużo we mnie zainwestowano, do dziś jestem za to wdzięczny. Przez półtora roku miałem swojego „cienia” od wejścia do wyjścia z fabryki. Grzegorz Sworowski, który dziś jest Dyrektorem Technicznym w firmie Kabat otworzył mi szeroko bramę do biznesu. Skorzystałem z niesamowitego programu mentoringu w gemba. Uczyłem się od najlepszych, posiadłem specjalistyczną wiedzę na temat optymalizacji procesów, co wydaje owoce do dziś.

Prowadzisz firmę konsultingową: pomóż naszym czytelnikom rozwiązać trudne dla nich kwestie i odpowiedz na zadane przez nich pytania. Oto pierwsze z nadesłanych pytań: pracuję dla dużej firmy, na pokładzie jest pięćset osób. Od czego zaczniesz pracę? Jakie pytania zadasz?

Po pierwsze określić należy kontekst biznesowy, czyli wprost wartość jaką generujecie dla swojego Klienta. Oczywiście pamiętaj, aby zrobić to wraz z Klientem w gemba, a nie za swoim biurkiem. Następnie jasno zakomunikuj to w organizacji i uzgodnij z każdym obszarem w jaki sposób praca każdego z nich przyczynia się do kreowania ostatecznej wartości dla Klienta. Dzięki temu odsiejesz wartość dodaną od muda (strat) i będziesz wiedział nad czym pracować.

Co doradzisz osobie, która koordynuje procesy i spotyka się z oporem pracowników, brakiem budżetu i brakiem zasobów. Często czuje się sama „na polu bitwy”. Zmienić pracę?

Doradzę złotą zasadę, czyli „no excuses”. Opór pracowników wynika z krzywej zmiany, rozpoczyna się od szoku, opór jest kolejną fazą. Krzywa zmiany zawsze występuje, możemy jedynie wpłynąć na czas trwania poszczególnych faz – do tego wystarczy umiejętność poznania pracowników na bazie choćby DNA Motywacyjnego oraz funkcja wzorca na procesie (osobny temat). Zasoby? Dla mnie zawsze jest ich wystarczająco, budżet uwalnia się z procesu – wzrost efektywności, poprawa jakości i miliony same się pojawiają. Efektywność wpływa też na uwolnienie zasobów z procesu, jednak polecam wyjść na proces i pracować razem z ludźmi na ich rzeczywistych procesach, ramię w ramię z nimi. Zmiana pracy jeśli następuje z takich powodów jakie wymieniłeś stanowi dla mnie ucieczkę od odpowiedzialności. Jest to łatwiejszy wariant. Zwycięzcy tak nie postępują!

To co mówisz brzmi ciekawie i sensownie. Szkoda że nadal tak mało osób z zarządu zdecyduje się zejść do gemba, zakasać rękawy i wspólnie z pracownikami optymalizować procesy. A co doradzisz dyrektorowi, który chce przekonać́ zarząd, że wprowadzanie lean ma sens? Czy da się to jasno opisać za pomocą cyfr?

Zarząd powinien prowadzić firmę do coraz lepszych wyników biznesowych. W końcu po to tworzy się biznes by zarabiać i zyskiwać kolejny kawałek rynku. Dla mnie to jest kwestia zrozumienia swojej roli w przedsiębiorstwie. Pytałeś co ma zrobić koordynator, tu jest tak samo. Określmy sobie cele i działajmy. Dla mnie przede wszystkim jest wynik biznesowy, w międzyczasie ustala się wizje, misje i inne elementy, które wspierają osiągnięcie celu biznesowego. Dla przykładu, od maja do listopada 2018 realizowaliśmy projekt dla Klienta pod Poznaniem, firma niecałe 300 osób. Inwestycja niecałe 250 000 pln netto, zwrot w trakcie projektu tj. do listopada włącznie na poziomie 1,5 mln pln netto, a od grudnia miesiąc w miesiąc przynajmniej 500 000 pln zostaje na koncie Klienta. Kontynuujemy współpracę. Nikogo nie zwolniliśmy, a ugraliśmy wzrost udziału w rynku o 4% dzięki skróceniu czasu realizacji zamówienia o 50%. Nie wiem czy to wystarczające dla każdego prezesa, dla mnie tak.

To piękne cyfry, które przekładają się na zysk przedsiębiorstwa i premie pracowników. Pytanie tylko czy te dane są prawdziwe!?

Tak. Opisaliśmy je w swoim „success story”. Nasze motto to „skuteczna optymalizacja”. To działa! Zapraszam zainteresowane osoby do kontaktu ze mną – gdy spotkamy się w Waszej firmie, przedstawię mocne dowody że współpraca ze Smart Lean S.C. się opłaca.

Na jednej z konferencji Lean prezes firmy logistycznej powiedział mi, że konsultanci nie rozwiązują problemów. Jeśli zna się metodykę postępowania to rzeczywistość zmieni się – wolno, ale się zmieni… Problemem jest złożoność procesu, to dlatego na efekt zarząd tej firmy czeka latami. „Trzeba być cierpliwym” – powiedział mi Pan Andrzej. Ma rację trzymając się zdala od firm takich jak Ty, które według niego generują koszty?

Pozwolę sobie z tym nie zgodzić. Dobry konsultant „daje kopa” i znacząco przyśpiesza proces zmian. Oczywiście szanuję decyzję tego Pana. Można iść pieszo, można lecieć samolotem. „Wybór należy do Ciebie” – parafrazuję znane hasło. Byliśmy razem w firmie Reich cK: jej dyrektor zarządzający zaprosił nas, ponieważ wie, że doświadczony konsultant zobaczy to, czego zarząd sam nie zauważy. Ja wybieram samolot, gdyby konsulting nic nie dawał moim Klientom, byłbym bankrutem J. Tymczasem każda ze stron się bogaci: nawet Ty współpracując ze mną jako dziennikarz specjalistyczny, który ma za zadanie rzetelnie opisać prawdę. Są to pieniądze, które proszą się o to by schylić się i podnieść. Nikt nikomu nic nie zabiera. To czysty zysk!

Dobrze. Inne pytanie: czy traktujesz wdrażanie Lean jako oddzielne lub powiązane projekty (mocny nacisk na Project Management), czy raczej starasz się zaszczepić kulturę Lean w organizacji.

Wiesz, to nie jest takie zero jedynkowe. Jak zacząć to już rozmawialiśmy. Dla mnie to jednak jest praca krok po kroku – wszystkiego nie da się w jednym czasie zrobić. Wychodzę z założenia, że po to jest firma konsultingowa, aby zarabiać złotówki dla Klienta, a nie robić „fajne rzeczy”, fajnie to ja mam w domu, w pracy trzeba na siebie zarobić. Stąd po określeniu kontekstu biznesowego, dyslokujemy cele i budujemy projekty. Natomiast projektów nie realizujemy za biurkiem, ale na rzeczywistym procesie – głównie na hali. W kontekście przykładu z wcześniejszego pytania, 99% czasu w tym projekcie spędziłem na hali produkcyjnej pracując ramię w ramię z Liderem i jego operatorami. Kreowałem funkcje wzorca, zrozumienie potrzeb Klienta, jego wartości i elastyczności organizacji do realizacji potrzeb. Dzięki temu wyciągnąłem Lidera na proces (90% na hali), zaangażowaliśmy wszystkich operatorów i korzystając tylko z zasady FIFO (narzędzie) oraz wizualizacji wyników osiągnęliśmy wzrost efektywności z 200 na 500 jednostek pomiarowych. Kolejny obszar tj. montaż realizowaliśmy podobnie, z narzędzi korzystaliśmy tylko w takim stopniu w jakim było to niezbędne realizując wzrost efektywności z 102 na 58 jednostek pomiarowych. Tak naprawdę są dwie kluczowe rzeczy, a mianowicie kontekst biznesowy i przywództwo przełożonego. To w jaki sposób przełożony się zachowuje, odzywa, angażuje itp. elementy dnia codziennego. W Smart Lean nazywamy to Lean Leadership, a więc jakość interakcji pomiędzy przełożonym a podwładnym w ramach standardowej codziennej pracy.

Ktoś pyta czy wprowadzanie Visual Management ma sens?

Jasne, jeśli nie sprowadza się tylko do martwych tablic na produkcji i plakatów zawieszonych w pokojach spotkań pracowników. To częsty obraz – przedmiot kpin pracowników.

Konstruowałeś kiedyś system sugestii pracowniczych? To zwykle umiera po roku, dwóch.

Tak być nie musi. To dłuższy temat, z przyjemnością porozmawiam o tym z Tobą w przyszłości. Obawiam się że objętość tego artykułu jest za mała, aby opowiedzieć wszystko.

Jak przyspieszyć wdrażanie pracowników na trudnym obecnie rynku pracy na Śląsku: brakuje fachowej siły roboczej.

To nie jest problem Śląska. To problem całej Polski. Proponuję Klientom TWI – jako skuteczną metodę uczenia nowych kompetencji. To generuje zysk: rosną kompetencje zespołu i nawet, gdy pracownik zdecyduje się opuścić firmę strata nie boli tak mocno.

Świetnie! Czy mogę zadać pytanie? Mój ojciec ma jednoosobową działalność gospodarczą. Zatrudnia spawacza i tokarza. Czy da się wygenerować oszczędności kiedy firma nie ma komórki Opex i pracownicy nie wiedzą co to kaizen?

Mam takich klientów, którzy ok 30 lat temu otworzył w garażu firmę. Od jednego dziś kupujecie kabanosy, od drugiego bierzecie materiały na budowę domów, a od kolejnego macie elementy w swoich samochodach. Myślisz, że oni wiedzieli co to Kaizen? Lean to nic więcej jak logiczne myślenie, zakładając biznes w „garażu” chcesz zarabiać pieniądze. Kręcisz taką efektywność i jakość, na tak krótkich terminach realizacji, że w głowie się nie mieści. Jednak w trakcie rozwoju organizacji zmieniają się struktury i sposoby zarządzania. Wystarczy umieć się dopasować i cały czas działać zgodnie z celami biznesowymi organizacji. Zresztą, nie jestem zwolennikiem takich działów, później wszyscy mówią, że to ten właśnie dział jest odpowiedzialny za optymalizację, a moim zdaniem to podstawowy obowiązek każdego przełożonego i… pracownika. Kwestia edukacji i organizacji. To robię co dnia z moimi Klientami, a ilość zadowolonych firm stale rośnie.

Teraz czas na moje pytania. Współpracujemy już kilka miesięcy, co jest dla mnie zaszczytem bo firma Smart Lean S.C. to pierwsza liga wśród firm konsultingowych w Polsce. Opowiedz jak długo zajęło Ci jej zbudowanie i osiągniecie tak mocnej pozycji.

Dziękuję Sławku za miłe słowa. Smart Lean istnieje od 6 lat, rozwijamy się dzięki Klientom i dzięki temu, że jesteśmy „Lean”. Jakbym Tobie powiedział, jakie mam koszty stałe to nie uwierzyłbyś. Większość firm konsultingowych takie koszty robi w tydzień. Fakt, pracujemy głównie w Polsce, ale też mamy już 22 kraje w swoim portfolio co mnie bardzo cieszy. Nie wiem, czy jest jeszcze branża, w której nie pracowaliśmy.

Znasz cytaty sławnych ludzi? Pojawiają się tysiącami w mediach społecznościowych. Czy można Ciebie zacytować? Czy opatentowałeś jakąś własną definicję dla „Lean Management”?

Podstawowa definicja dla mnie to redukcja marnotrawstwa i doskonalenie przepływu z perspektywy Klienta. Owszem, można wymyślać kolejne elementy, definicje ale po co? Im prościej i szybciej tym bardziej efektywnie. Co do skutecznej optymalizacji procesów, Smart Lean jest odpowiedzialną organizacja. Jeśli się na coś umawiamy, zawsze to dowozimy. Z drugiej strony możemy być trochę niewygodni, nie uprawiamy wielkiej polityki zależy nam na tym, aby nazywać rzeczy po imieniu. Jak widzę w procesie dwa etaty poprawiające błędy, to nie mówię fajnie, że wykreowaliście dwa etaty tylko mówię macie dwa etaty dodatkowych kosztów. Tego podejścia nie zmieni fakt, że stanowisko jest ładnie zaprojektowane, zadbane i ludzie czują się super traktowani. Należy umieć dostrzec straty.

Nie samą pracą człowiek żyje. Rodzina jest dla Ciebie bardzo ważna, pracę stawiasz na drugim miejscu. Dużo o niej mówisz i poświęcasz jej wiele czasu. Powiedz proszę w jaki sposób znajdujesz czas na jednoczesne prowadzenie dużej firmy i dużej rodziny. Czy da się zarządzać czasem, tak by osiągać ambitne cele i robić wiele rzeczy na raz? Czy znajomość narzędzi Lean pomaga Ci w życiu prywatnym?

Czy jestem efektywny w wygospodarowaniu czasu to musiałbyś spytać mojej żony i dzieci. Lekko nie jest, ale mając takie wsparcie jak ja mam zapewne każdy dałby radę. Narzędzia to tylko narzędzia, czasem pomagają np. TPM w kotłowni:). Jednak podstawą jest budowanie wartości, efektywnej komunikacji i zrozumienia DNA poszczególnych osób. Uczymy dzieci tak, by dawały sobie radę w życiu. Ostatnio powiedziałem do córki, by wreszcie przyszła z jakąś jedynką ze szkoły, wówczas na poziomie wyższego stresu i presji czasu będzie mogła sprawdzić jak reaguje, jak się uczy pod presją czasu, jakie wyniki osiągnie i w którym kierunku się rozwijać… . Stawiamy im wyzwania, by w dorosłym życiu nie potknęły się o ziarnko piasku. W firmie robimy analogicznie. Dobry przełożony to taki, bez którego procesy się dobrze kręcą. Do tego dążymy.

Podziwiam tak praktyczny sposób wychowania dzieci: moi rodzice motywowali mnie do zdobywania samych piątek w szkole. Niestety rzadko przedkłada się to na sukces życiowy: korzystniej jest panować nad stresem i rozwijać się niż pozostawać w strefie komfortu. Przejdźmy może jednak do spraw przyjemnych. Czy masz jakieś hobby? Ja kocham stare Mercedesy… Mam parę w garażu J

Hobby… Moje hobby to samochód Jeep Wrangler i beztroskie ujeżdżanie bezdroży z moimi dziećmi. Uwielbiam też spędzać czas w ogrodzie:) Jak widzisz, normalny ze mnie człowiek!

Tak, dobrze nam się rozmawia od samego początku. Inaczej sobie Ciebie wyobrażałem. Nie tworzysz dystansu, jesteś dostępny i dzielisz się swoją wiedzą. Dużo się uczę. Ale… Pracowałeś́ dla wielu firm i odniosłeś́ duże sukcesy. To musiało zająć sporo czasu! Chciałbym Cię zapytać: ile masz lat? Nie wyglądasz na czterdziestolatka…

Jeszcze czuje się młody, jak dobrze ułożą się nasze relacje to za piętnaście lat będziemy się bawić na moich pięćdziesiątych urodzinach.

Jesteś młodym człowiekiem. W takim wieku ludzie zapominają o przyszłości. Czy myślałeś o tym kim chciałbyś zostać za pięć́ lat? Masz wizję tego kim będziesz Ty i czym będzie Twoja firma w roku 2024 i osobiste cele które chciałbyś osiągnąć?

Życzę sobie, aby biznes korzystał z naszych doświadczeń i był usatysfakcjonowany z naszych usług. Co do mnie, to chciałbym aby firma była całkowicie ode mnie niezależna, bym mógł w całości poświęcić czas rodzinie. Lean nie jest najważniejszy – stąd tytuł tej rozmowy: rodzina stoi na pierwszym miejscu w mojej hierarchii wartości.

Jako prywatny przedsiębiorca masz do czynienia z ryzykiem każdego dnia. Czy nie boisz się że to wszystko gruchnie a Ty zostaniesz z niczym? Co stanie się z Tobą i Twoimi bliskimi?

Kiedyś rozmawiałem z jednym mądrym człowiekiem, który stwierdził że zachód Europy jest 10 lat za USA, a polska 20 za zachodem. Wiem, że mamy rynek który będzie się dynamicznie rozwijał i nic złego się nie stanie, jeśli dopasujemy się do potrzeb Klientów. Z drugiej strony biznes musi mieć dywersyfikacje przychodów, a nasz ma. Śpię więc spokojnie, dziękuję za troskę!

Bardzo dziękuję za rozmowę i partnerska współpracę z „Lean Po Polsku – Sławomir Szczepaniec”. Skoro to rodzina jest najważniejsza, życzę przede wszystkim spełnienia na płaszczyźnie osobistej! Wierzę że w biznesie dasz sobie radę!

Czytaj także

13.06.2019
test
13.05.2019
Biuro, które generuje zysk

Biuro, które generuje zysk, czyli jak działa dobrze wdrożony 5S, system Kanban, czy tablica do board meetingów?

30.04.2019
Wielkopolska Nagroda Jakości dla firmy Smart Lean S.C. – reportaż z Poznania

Ważnym momentem było wręczenie Wielkopolskich Nagród Jakości. Ta nagroda przyznana przez Wielkopolski Instytut Jakości ma dużą wartość dla przedsiębiorstw tego regionu.

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Zapraszamy do kontaktu bezpośredniego, w celu omówienia możliwej płaszczyzny współpracy.